← Wróć do kursu

©

Prawa autorskie i własność kursu

Kurs „Angielski w głowie” · angielskiwglowie.pl · stan na 8 sierpnia 2026

1. Kto jest autorem i właścicielem

Andrzej Andelbrat — AllesKlar Service
Lönsweg 30, 21680 Stade, Niemcy
Steuernummer: 43/101/28539 · USt-IdNr.: DE462649219
info@angielskiwglowie.pl

Andrzej Andelbrat jest autorem koncepcji, właścicielem i wydawcą kursu „Angielski w głowie”. Do niego należą wszystkie prawa do:

Materiał jest chroniony prawem autorskim — polską ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz niemiecką ustawą Urheberrechtsgesetz (siedziba działalności znajduje się w Niemczech).

2. Co wolno osobie, która kupiła kurs

Kupując dostęp, nabywasz bezterminową licencję do użytku własnego — nie kupujesz praw autorskich, tylko prawo korzystania. W praktyce oznacza to więcej, niż daje większość kursów online:

WolnoNie wolno
uczyć się z kursu bez ograniczenia czasowego — dostęp nie wygasa udostępniać loginu i hasła innym osobom
korzystać na dowolnej liczbie własnych urządzeń kopiować treści na inną stronę, kanał albo do własnych materiałów
drukować materiały na własny użytek odsprzedawać, wypożyczać ani rozpowszechniać kursu
uczyć się razem z domownikami na jednym koncie prowadzić z kursu odpłatne zajęcia dla grup bez naszej zgody
cytować krótkie fragmenty z podaniem źródła usuwać oznaczeń autorstwa i pobierać treści automatycznie
Nauczyciele i szkoły językowe: chcecie korzystać z kursu na lekcjach? To do ustalenia i zwykle się dogadujemy — napiszcie na info@angielskiwglowie.pl. Odmowa jest rzadkością, milczące korzystanie bez zgody — problemem.

3. Jak powstał ten kurs — jawnie

Uważamy, że warto to powiedzieć wprost, zamiast udawać, że kurs napisało nocami dwudziestu lektorów. Kurs powstał w pracy człowieka z narzędziami sztucznej inteligencji. Podział ról wygląda tak:

Człowiek — Andrzej AndelbratNarzędzia AI
decyduje, czego i w jakiej kolejności uczy kurs redagują tekst według tych decyzji
wyznacza poziom trudności każdej lekcji generują warianty ćwiczeń i przykłady zdaniowe
czyta, poprawia i odrzuca to, co się nie broni pilnują spójności między lekcjami
odpowiada za całość wobec kupujących piszą kod i rysują ilustracje

Prawnie sprawa jest prosta: materiał wygenerowany narzędziem nie ma własnego autora — autorem jest ten, kto podejmował decyzje twórcze i wybierał, co zostaje w kursie, a co idzie do kosza. Narzędzia AI są tu tym, czym w wydawnictwie jest edytor tekstu, korekta automatyczna i program graficzny: narzędziem w rękach autora, a nie współautorem.

4. Dlaczego to jest zaleta, a nie powód do obaw

Pytanie „skoro pisała to AI, to czy można temu ufać?” jest uczciwe. Odpowiedź też powinna być uczciwa, więc trzy konkrety zamiast zapewnień:

Sprawdzalna spójność, jakiej nie ma w podręcznikach papierowych

Każda zmiana w kursie przechodzi przez automatyczny kontroler, który sprawdza ponad dziewięćdziesiąt stron naraz: czy każde słowo z ćwiczenia jest w słowniku, czy liczba zadań zgadza się z paskiem postępu, czy żaden odsyłacz nie prowadzi w pustkę, czy przykłady pasują do omawianej reguły. Papierowy podręcznik nikt tak nie sprawdza — tam błąd żyje do następnego wydania, czyli latami.

Poprawka wchodzi tego samego dnia

Jeśli zgłosisz błąd w lekcji, poprawka trafia do kursu w ciągu godzin, a nie przy kolejnym nakładzie. Twoje konto zobaczy poprawioną wersję przy następnym wejściu, bez dopłat i bez „drugiego wydania”.

Za treść odpowiada człowiek — z imienia i nazwiska

Nad kursem nie stoi anonimowa platforma z regulaminem na czterdzieści stron. Stoi jedna osoba z adresem, numerem podatkowym i mailem, który odbiera. Jeśli coś w kursie jest błędne, jest do kogo napisać — i ktoś ten mail przeczyta.

Czego nie obiecujemy. Kurs nie zastąpi rozmowy z żywym człowiekiem i nie jest kursem przygotowującym do konkretnego egzaminu urzędowego — sprawdziany poziomu odwzorowują układ zadań znany z egzaminów certyfikacyjnych, ale nimi nie są i nie kończą się żadnym certyfikatem. To materiał do samodzielnej nauki i tak należy go traktować.

5. Nagrania i treści z zewnątrz

Nagrania lektorskie w kursie to mowa syntetyczna wygenerowana przez Microsoft Azure AI Speech (głosy neuronowe niemieckie), na licencji pozwalającej na użytek komercyjny. Mówimy o tym wprost, bo słychać różnicę — synteza jest dziś bardzo dobra w wymowie i intonacji zdania, ale nie odda emocji tak jak aktor. Wymowa, akcent wyrazowy i długość samogłosek są w niej poprawne, i o to w nauce chodzi najbardziej.

Wszystkie teksty, zdania przykładowe, dialogi i czytanki są oryginalne — napisane na potrzeby tego kursu, nie przepisane z innych podręczników. Ilustracje są rysowane kodem (SVG) specjalnie dla kursu; nie korzystamy z banków zdjęć ani z cudzej grafiki.

6. Zgłaszanie naruszeń

Jeśli widzisz treści z tego kursu w cudzym serwisie, na kanale albo w cudzych materiałach — daj znać na info@angielskiwglowie.pl. Naruszenia praw autorskich zgłaszamy do operatorów hostingu i platform, a w razie potrzeby dochodzimy roszczeń na drodze prawnej.

Jeśli natomiast uważasz, że to my naruszyliśmy czyjeś prawa — napisz i podaj konkret. Sprawdzimy w ciągu siedmiu dni i, jeśli zarzut się potwierdzi, usuniemy materiał bez dyskusji.

7. Znaki towarowe

Nazwa „Angielski w głowie”, logo i domena angielskiwglowie.pl są oznaczeniami przedsiębiorstwa AllesKlar Service. Nazwy Goethe-Institut, Goethe-Zertifikat, telc i Microsoft Azure należą do ich właścicieli i są używane wyłącznie opisowo — kurs nie jest z tymi podmiotami powiązany ani przez nie autoryzowany.

Zobacz też: Impressum / dane firmy · regulamin sklepu · regulamin programu partnerskiego · kontakt · blog